niedziela, 9 stycznia 2022

Moja mała pielgrzymka




Modlitwa wstawiennicza ma sens. 
Są osoby, które modlą się za mnie i za każdym razem, kiedy mi o tym przypominają - jest to dla mnie budujące, ubogacające. Przypominają mi, że nie jestem sama, że mam wsparcie przyjaciół i samego Boga. Ze wszystkim dam radę. 

Gdy ja wysyłam wiadomości z pozdrowieniami i zapewnieniem o modlitwie to właśnie po to, aby Odbiorca poczuł w sercu pokój i radość, a także realną obecność i wsparcie samego kochającego Boga. Różnie w życiu bywa. Znam ludzi borykających się z różnymi problemami, niektóre są wagi życia i śmierci. Są wśród moich bliskich tacy, którzy zawsze mają szczęście i żyją w dobrobycie. Są tacy, którzy mają ciągle pod górkę w szarej codzienności, a świetnie rozwiązują swoje problemy, znajdują siłę i środki by działać. Znam takich, którzy mają problemy zdrowotne lub opiekują się innymi w jakiś sposób schorowanymi. 

Z modlitwą wszystko jest prostsze.
Z Bogiem wszystko ma większy sens.
Z Bożym wsparciem - wszystko ostatecznie się dobrze układa. 
Człowiek planuje - Pan Bóg kieruje.

Pojechałam do Krakowa na małą pielgrzymkę, aby podziękować Bogu za całe dobro, które mam. 
Przy okazji ofiarowałam Koletańskiemu Jezuskowi małżeństwa pragnące być rodzicami i dzieci: nasze, naszych krewnych, przyjaciół i znajomych, włączając też te dzieci, które już są pełnoletnie jak Sabina i Paula. Modlitwą też otoczyłam dzieci, które uczę i dzieci, z którymi nasze skarby mają styczność w żłobku, przedszkolu i szkole. 

Przy grobie siostry Faustyny dziękowałam Jezusowi i prosiłam o miłosierdzie i błogosławieństwo dla całych rodzin. Długą mam listę wypisanych nazwisk i wspólnot spośród krewnych, przyjaciół i znajomych. 

Zwieńczeniem pielgrzymki była Msza Święta w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Jako ciekawostkę dodam, że nie planowałam być na Mszy Świętej. Weszłam do kościoła, aby się pomodlić i akurat rozpoczynała się modlitwa Anioł Pański i po niej od razu Eucharystia. 
Eucharystia, różaniec i koronka do Bożego Miłosierdzia to najpotężniejsze modlitwy. Jest wiele modlitw, do których mamy specjalnie obietnice i warto znaleźć sobie taką, która będzie bliska sercu i ją odmawiać zgodnie z "instrukcją". 

Eucharystia jest jednak zawsze najsilniejsza, bo podczas Mszy Świętej dokonują się największe cuda i jesteśmy naocznymi świadkami tajemnic takich jak bezkrwawe odnawianie się Świętych Ran Jezusa, przemienienie chleba w Ciało Chrystusa i wina w Jego Krew. Podczas Mszy możemy przyjąć Komunię Świętą i zjednoczyć się całkowicie z Bogiem. Taka ofiara jest w oczach Boga najcenniejsza. To było niesamowite zwieńczenie moich dziękczynno - błagalnych modlitw. 

Ubogacona Bożymi łaskami rozesłałam do ważnych dla mnie osób wiadomości z pozdrowieniami i zapewnieniem o modlitwie. Nie oczekuję podziękowań czy podziwu. Chętnie natomiast posłucham Waszych historii jak Bóg działa w Waszym życiu. 

Kilka modlitw, do których mamy obietnice:

Eucharystia
Różaniec
Nowenna Pompejańska
Koronka do Bożego Miłosierdzia
Sen Maryi
7 Ojcze Nasz i 7 Zdrowaś Maryjo ku czci Najświętszej Krwi Chrystusa
Tajemnica Szczęścia
9 pierwszych piątków miesiąca
5 pierwszych sobót miesiąca
Rozważania na temat Męki Pańskiej, Drogi Krzyżowej, Rany Prawego Ramienia Jezusa, 15 tortur w Ciemnicy

Jeszcze jeden wątek na koniec.
Dlaczego nie parafialny kościół w Tychach, gdzie jest Adoracja całą dobę i Msze Święte kilka razy dziennie? Dlaczego Kraków?
Jest mnóstwo świadectw ludzi, którzy modlili się za dzieci i o dzieci przed figurką Jezuska Koletańskiego. Gdy byłam w Częstochowie latem i rozmawiałam z pewną panią, przypomniała mi o tej figurze w kontekście modlitwy za "trudne" dzieci. Postanowiłam rozmówić się z Dzieciątkiem o dzieciach. W Sanktuarium św. Józefa u Sióstr Bernardynek, gdzie znajduje się ta cudowna figurka wypada też odezwać się do św. Józefa, patrona rodzin i m.in. stolarzy. 
Dawno nie byłam w Łagiewnikach, a św. Faustynę wybrałam sobie na patronkę na bierzmowanie więc zdecydowałam się jechać właśnie tam. Mogłabym się rozmówić z Dzieciątkiem, ze św. Józefem i z Miłosiernym Jezusem u siebie w parafii, ale gdy się kogoś kocha - chce się z nim przebywać, a czasem okazać tą miłość w szczególny sposób. Przeżyć coś inaczej niż zwykle, zorganizować coś szczególnego. 
Przygotuj swoim ukochanym coś "więcej" "bardziej" "mocniej" "wyjątkowiej" - zobacz jakie to ubogacające. Idź na randkę z Mężem / Żoną. Zrób dzieciom kanapki z uśmiechniętymi buziami. Wsadź siostrze do książki, którą czyta zakładkę z dobrym słowem... 

Brak komentarzy: