Piękne rzeczy się dzieją, gdy mówię:
Jezu, dzisiaj mnie przytul!
Skarby młodości... czyli to wszystko co jest dla mnie cenne, co chcę zachować w pamięci i czym chcę się dzielić z Tobą, Czytelniku. Agadea
Weekend w Krakowie już za mną. Dzięki mojemu kochanemu Mężowi mogłam znów jechać w babskim gronie na czysty relaks.
Prawdziwie sobą jesteś wtedy, gdy jesteś sam i nikt nie patrzy. Co i jak wtedy robisz, o czym i o kim myślisz, co planujesz... Ja wiem kim jestem. A dzięki temu wiem nad czym muszę jeszcze popracować. Wiem, gdzie nie domagam i co muszę zmienić. Wiem, jakie mam mocne strony i co mogę przekazywać innym. Takie weekendy pozwalają mi poznać samą siebie jeszcze lepiej.
Mogę polecić na nocleg ze śniadaniem Ośrodek Hotelowy Optima w Krakowie Płaszowie.
Polecam też posiłek w Gruzińskiej restauracji na Grodzkiej przy Rynku.
Dla mnie obowiązkowym punktem wyjazdu było - wstąpić do Sanktuarium Świętego Józefa u sióstr Bernardynek, gdzie jest łaskami słynąca figurka Jezusa Koletańskiego. Bóg wysłuchał moją prośbę ze stycznia więc był bardzo radosny powód do dziękowania. Ponadto wsparłam modlitwą tych, którzy są dla mnie ważni. Bardzo się cieszę, bo gdy weszłyśmy do kościoła trafiłyśmy na zorganizowaną pielgrzymkę i akurat siostra otwierała kraty - mogłyśmy wejść bardzo blisko figury.
***
Dzieci w przedszkolach w modlitwie "Zdrowaś Maryjo" bardzo często mówią:
"...módl się za nami grzecznymi...".
***
Gdy modlę się do Matki Bożej, Ona mnie słucha, a następnie pochyla się do Jezusa, którego na rękach trzyma i mówi Mu co ma dla mnie zrobić, albo za co przyszłam podziękować.
***Gdy jest mowa o świętych i błogosławionych - zdarza się, że ktoś pyta: "Po co się do nich modlić? Do samego Boga można, ale do świętych? Po co?! I tak to Bóg ma moc sprawczą, a nie zmarli."
Gdy mam problem, którego nie mogę sama rozwiązać - idę do tych, którzy mogą mi pomóc.
W sytuacjach awaryjnych, nagłych, niespodziewanych, albo gdy jakiś problem ciągnie się długo i już nie wiesz jak sobie poradzić np. bez pracy i środków do życia, gdy potrzebujesz nową lodówkę, samochód, pieniądze, pracę, gdy zdrowie wysiada itp. itd. - możesz wołać o pomoc do świętych i błogosławionych, aby za ich pośrednictwem prosić Boga o pomoc i ratunek. Jezus powiedział, że gdzie dwaj proszą zgodnie Boga Ojca o to samo w Jego Imię - Bóg spełni prośbę. To jest Jego obietnica, a Jezus jest prawdomówny.
W trudnych sytuacjach - śmiało proś o pomoc sługę Bożego ojca Wenantego Katarzyńca (żył w latach 1889-1921). Ten franciszkanin potrafi zadziałać bardzo szybko i skutecznie. Według świadectw oprócz wymienionych wyżej sytuacji Wenanty rozwiązuje także problemy w bankach, sądach, urzędach...
I działa "w 15 minut".
Polecam książkę, aby poznać go lepiej:
Osobiście też już jemu zawierzyłam parę spraw i potwierdzam, że za jego wstawiennictwem Bóg działa cuda. O. Wenanty był za życia tu na ziemi rozkochany w Eucharystii i Matce Bożej dlatego bardzo się Bogu podoba. Z ufnoscią przedstaw jemu swoje troski i patrz, jak Bóg Ojciec za wstawiennictwem Wenantego i Maryi działa w Twoim życiu. (Jeśli sam się do Maryi nie odezwiesz - Wenanty zrobi to za Ciebie ;-) ) Może się okazać, że Bóg po swojemu rozwiąże Twe problemy, a nie po Twojemu, ale - wszystko będzie dobrze.
Dla racjonalistów, którzy potrzebują naukowych dowodów na istnienie Boga polecam: https://milujciesie.pl/chusta-z-manoppello.html?fbclid=IwAR3VmrGus4YbsPL9IqspuHzMZ0hV_W0bxK1tTrjWgbD1PnFtQYmyNr_bcjg
Jest taka modlitwa, której codzienne odmawianie otwiera nam drogę do Nieba nawet bez czyśćca. Nie łatwo się jej podjąć, bo trzeba ją odmawiać przez 12 lat. Tylko, że czas i tak przeminie... A co to jest, 10 minut dla Boga w ciągu dnia?
7 Ojcze Nasz i 7 Zdrowaś Maryjo ku czci Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa
http://mojamodlitwa.blogspot.com/2010/05/7-ojcze-nasz-i-7-zdrowas-maryjo-ku-czci.html
Kiedy zaczynasz?
Lubię luty, bo ja w lutym wiosny liczę.
Życzę sobie zdrowia. Dlatego chodzę poćwiczyć do fitness klubu i na spacery, a także zwracam uwagę na to, co i ile jem.
Życzę sobie szczęścia, dlatego się modlę, aby Bóg obficie mi błogosławił, a On to robi.
Życzę sobie radości, dlatego znajduję czas na to, co sprawia mi radość.
Życzę sobie dobrych ludzi wokół, dlatego modlę się za moją rodzinę, naszych krewnych, przyjaciół i znajomych z rodzinami - dziękuję, że są i proszę o wszelkie dobra dla nich.
Życzę sobie miłości, dlatego dbam o relacje z tymi, których kocham.
Życzę sobie pięknej, ubogacającej przyjaźni, dlatego robię co w mojej mocy, aby być dobrym, wiernym przyjacielem.
Życzę sobie bogactwa dlatego wiedząc, że dobro się mnoży, kiedy się je dzieli - dzielę się dobrem:
- https://prosimy.pl/ tu poprosisz o modlitwę
- http://twojabiblia.pl/ tu przeczytasz Słowo Boże
- https://coriss.pl/ tu zamówisz piękną biżuterię i jednocześnie wesprzesz misje Sercanów
- https://2ryby.pl/ tu jest "skrzynia skarbów" dla każdego
- https://www.rtck.pl/sklep/ tu są wartościowe książki
- hhttps://pompejanska.rosemaria.pl/category/swiadectwa-nowenna-pompejanska/ tu przeczytasz dlaczego warto sięgnąć po różaniec w wersji ekstremalnej czyli - Nowenna Pompejańska
- https://youtube.com/playlist?list=PLrlVbbnx3nCW_12W49cT6rxTnXRI_i4mt tu posłuchasz radosnej muzyki z dobrym słowem
- https://youtube.com/playlist?list=PLrlVbbnx3nCWfuyvEnqQ0GXhINITb79N9 tu jest jeszcze więcej muzyki chrześcijańskiej
- https://youtu.be/9nfcauuXBoo to nasz laryngolog dziecięcy w Tychach - Marek Czerwiński - najlepszy!
- https://photos.app.goo.gl/pvHYPMPXmAqJbYB7A takie cuda potrafi nasz stolarz - Janusz Grzesica - najlepszy!
- https://pasiekisadowskich.pl/ tu kupisz pyszne miody
- http://fitcurves.pl/rezultaty/agata-bialon-odchudzanie-z-fitcurves/ tu przeczytasz dlaczego chodzę do FitCurves
- https://marciniwuc.com/ ten Gość pomoże ogarnąć finanse
- https://wenanty.pl/ to "mój" Brat [Wojtek - mój Wielki Bracie - Ciebie też pozdrawiam!]
Pamiętam wyraźnie ten moment, gdy pierwszy raz Darek zapłakał w domu. Po powrocie ze szpitala nasz noworodek spał, a ja zajęłam się tym, co zawsze, jak zawsze. Gdy usłyszałam jego płacz poczułam każdą komórką duszy i ciała, że już nic nie będzie jak zawsze. Gdy do rodziny dołącza dziecko - całe życie się zmienia będąc takie samo jednocześnie. Dochodzą obowiązki, odpowiedzialność, obawy, radości, nadzieje; wszelkie plany trzeba przeorganizować biorąc pod uwagę bezbronne, bezradne, całkowicie zależne od rodziców i od innych ludzi "~ Trzy_i_pół_kilo Miłości".
Święta, święta i po świętach, ale... Jeśli je dobrze przeżyliśmy to żyje z nami Jezus. Gdy do rodziny dołącza Jezus - całe życie się zmienia będąc takie samo jednocześnie. Dochodzą obowiązki, odpowiedzialność, radości, nadzieje; wszelkie plany trzeba przeorganizować biorąc pod uwagę, że Jezus ufa nam bezgranicznie, cały nam się daje wiedząc jacy jesteśmy, co robimy. Ufa, że odwzajemnimy Jego miłość i pójdziemy z Nim przez radosne, bolesne i chwalebne wydarzenia w życiu.
Byłam w kościele, w kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu. W ręce telefon z aplikacją Modlitewnik. Gdy tak odmawiałam swoje codzienne modlitwy - wszedł do kaplicy mężczyzna w podeszłym wieku. Pobożnie uklęknął przed Bogiem, zajął miejsce na klęczniku i wyjął swój modlitewnik. Ten modlitewnik z pewnością był starszy ode mnie. Okładkę miał sklejaną ileś razy taśmą klejącą. Kartki pożółkłe, wyblakłe i w ogóle brakowało już rogów. Na każdej karteczce pięknie ręcznie napisana modlitwa, innym kolorem odznaczał się tytuł. Gdy pan przewrócił kolejną stronę i był tam obrazek Matki Bożej - uniósł "książeczkę" i Maryję ucałował z szacunkiem. Jestem pewna, że każdą z tych modlitw pan zna już na pamięć, ale miło popatrzeć na tekst i całą historię zawartą na kilkunastu stronach. Ten widok był bardzo budujący.
Też mam taki mój własny modlitewnik, mały notes wypełniony wydrukowanymi modlitwami. Czasem nie wypada wyciągać telefonu, czasem wygodniej z książeczki.
Kto chce dobrze przeżyć adwent ten musi podjąć konkretne działanie. I nie zrażać się po pierwszym potknięciu, że się raz nie udało (że jednak się zjadło czekoladę, że jednak raz się nie poszło na roraty, że raz się zapomniało odmówić 10-tkę różańca...) Każdy dzień adwentu jest dobrym dniem by zacząć przygotowania do Świąt. Nawet jeśli masz zaczynać 24 razy - zacznij.
Podejmij ten wysiłek, trud, wyrusz. Dla mnie to 100 m od domu więc chodzę tak często jak się da i gwarantuję Tobie, że to nie jest czas stracony. Idź, jedź... Poświęć swój czas, posiedź przed Obliczem Boga - możesz Go zasypać słowami, możesz Go prosić, błagać, przepraszać, dziękować Mu, uwielbiać Go, możesz nic nie mówić, możesz nic przy Nim nie myśleć - po prostu tam bądź. W jakiejkolwiek jesteś teraz sytuacji jeśli chodzi o relacje z Jezusem - jestem pewna, że On przywita Ciebie z uśmiechem i radością. Człowieku, wiem, że to utarty frazes, ale powtórzę - Jezus Ciebie kocha! Może za którymś razem to w sercu poczujesz. A jeśli już tego doświadczasz to - Bogu niech będą dzięki!
Pomódl się za mnie i odezwij się do mnie z dobrym słowem.
Jeśli coś Ci na sercu leży też Cię wysłucham.
Witaj Przyjacielu,
za oknami piękna jesień. Pierwsze mrozy szczypią w nosy. Dzięki Bogu jesteśmy zdrowi. Dzieciom przypałętał się katar, ale już go opanowaliśmy i znów mogą chodzić do żłobka, przedszkola, szkoły...
16 sierpnia zdarzył się cud. Mój mąż, który na co dzień pracuje zdalnie tego dnia jechał do pracy podpisać dokumenty, a wracając dwupasmówką nagle dostrzegł samochód jadący pod prąd prosto na niego. Mąż wyhamował ze stówy do zera w momencie, ale kierowca z przeciwka nie hamował w ogóle. Zatrzymał się dopiero tuż przed maską naszego auta. Okazało się, że dziadek pomylił drogę. Był pewny, że jedzie dobrym pasem i liczył, że Krzysiek zjedzie na "swój" pas. Maryja wie, że mój mąż jest mi potrzebny. Ochroniła go przed śmiercią, kalectwem. Wszystko się dobrze skończyło. Dzień wcześniej zaczęłam Nowennę Pompejańską za samą siebie.
Znalazła mnie praca. Nie szukałam. Najmłodszy w żłobku, przeziębienia przed nami; z myślą, że zacznę pracować od przyszłego września po prostu nie szukałam. Spotkałam Panią dyrektor, a że się znamy i że mnie potrzebuje to się zgodziłam. Pracuję. Robię to, co lubię. Od razu też znalazła się druga placówka, gdzie też mogę uczyć. I jeśli bym tylko poszukała to miałabym dużo, dużo pracy. Poczekam jednak do września. Człowiek się uczy całe życie, a ja wyciągnęłam cenną lekcję życia po pracy na półtora etatu w szkołach. Są takie momenty, kiedy człowiek musi określić swoje priorytety. Maryja wie, co lubię i gdzie jestem potrzebna. Tam mnie wysyła.
Wrocław, Skrzyńsko i Kęty w trzy weekendy.
O wyjeździe do Wrocławia możesz poczytać na moim blogu.
Gdy wróciłam z tej wyprawy, parę dni później zmarła moja kochana babcia. Miała 89 lat. Zmarła w godzinie Miłosierdzia Bożego z gromnicą w rękach, wodą święconą na łóżku i modlitwą córki - pielęgniarki siedzącej obok. Jej stan zdrowia bardzo się pogorszył. Jedynym sposobem "leczenia" były bardzo silne środki przeciwbólowe. Doczekała się babcia dobrej śmierci. Pogrzeb miała równie piękny. Mogłam tam być z moim bratem, mamą i córcią. Babcia od zawsze modliła się do Matki Boskiej Staroskrzyńskiej. Tam, w Skrzyńsku pożegnaliśmy ją, a po pogrzebie mogliśmy jechać do Radomia i załatwić sprawy notarialne, bo mama sprzedaje dom, działkę i las. Jeśli chcesz się zatrzymać w okolicach Przysuchy na dłużej to polecam Dwór Zbożenna. Tak nas Maryja pokierowała, że załatwiliśmy dużo więcej niż zaplanowaliśmy.
A do Kęt pojechałam na weekend we dwoje. Zostały dzieci ze swoją babcią w domu, a ja z mężem... Nie chcieliśmy jechać daleko, weekend to za krótko na długie wojaże. Jeśli chcesz spędzić miło czas w Kętach to hotel i restaurację mamy sprawdzone i polecamy :)
Z sukcesów chcę jeszcze wspomnieć o zbiórce starej biżuterii, starych telefonów, monet i banknotów. Klubowiczki z Fit Curves w Tychach zebrały co miały i wysłałam wszystko na cele misyjne. Przeczytaj więcej o misjach Sercanów i Zajrzyj jakie piękne rzeczy można kupić, by wesprzeć budowę studni w Czadzie.
Dużo planów przed nami. Oczywiście z przekonaniem, że człowiek planuje, a Pan Bóg kieruje. Na dziś kończę. Dodam tylko, że w każdym miejscu, gdzie mogę zatopić się w modlitwie to przypominam Bogu, o mojej rodzinie, naszych krewnych, przyjaciołach i znajomych z całymi rodzinami, i proszę o Boże błogosławieństwo dla wszystkich.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Agata
Spędziłam cudowny weekend we Wrocławiu.
Był cudowny, bo
1. byłam w dobrym towarzystwie - z bliskimi mi kobietami, bez dzieci i bez troski o dzieci, bo Mąż się nimi fantastycznie zajmuje,
2. hotelik Akira zaspokoił moje potrzeby jeśli chodzi o wygodę i dobre śniadania,
3. pogoda nam sprzyjała,
4. zwiedziłyśmy prawie wszystko co było w planach, a to czego się nie udało nie było powodem zawodu - po prostu zostanie na następną okazję,
5. pierożki dim sum w Umami były dobrym wyborem, podobnie jak ryż klasyczny z tofu w Dim Sum Garden i słodki truskawkowy koktajl w Coctail Barze Max.
Dziękuję wszystkim, dzięki którym ten wyjazd mógł się odbyć.
Dziękuję tym, którzy mnie wsparli uśmiechem, modlitwą i dobrym słowem.
Akumulatory naładowane. Dam radę być Agatą, żoną, mamą, córką, siostrą, przyjacielem, katechetką... Dam radę.
Jezus żyje!
Wiem, oklepany tekst i możliwe, że już nikogo nie rusza.
Dla mnie to oznacza, że wszystko będzie dobrze. Mija w tym roku 20 lat odkąd podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu oddałam Jezusowi wszystko. Całkowicie, dobrowolnie... I w ciągu tych 20 lat wiele się działo. W tych dobrych, cudownych i pięknych momentach - wiedziałam Komu za to wszystko dziękować. W tych trudnych, ciężkich i tragicznych chwilach - wiedziałam do Kogo iść po pomoc. Nawet, gdy moich usilnych próśb Bóg nie spełniał po mojemu - trzymałam się Go kurczowo, a On przemieniał moje podejście do tematu. Pokazywał mi, że inaczej będzie lepiej.
Życie, które znamy jest drogą, ma swój początek i kiedyś się skończy. Idąc z Jezusem mogę mieć nadzieję, że przez tajemnice mojego życia, te radosne, bolesne i chwalebne dotrę do miejsca, gdzie Maryja nosi na głowie koronę. Póki co to idę z Maryją Mamą Jezusa za rękę przed siebie. Odmawiam różaniec. I praktycznie codziennie dziękuję za to, co mam, bo mam bardzo wiele. Najlepszy Mąż na świecie kładzie teraz gładź w naszym przedpokoju. Najstarszy nasz syn odpoczywa po zdalnych lekcjach, córcia nasz jedyna bawi się w salonie, a najmłodszy - śpi. Mamy dach nad głową, auto w garażu, jesteśmy zdrowi i mamy grono wspaniałych ludzi, z którymi możemy się spotykać, rozmawiać, rozwijać, wspierać się wzajemnie...
Na własnej skórze doświadczyłam mocy modlitwy różańcowej. Pisałam o tym wiele razy.
Zaprosiłam do mojego życia Boga. Nie żałuję. Przeciwnie - polecam. Zadbaj o swoją piękną, nieśmiertelną duszę. Poproś Jezusa o miłosierdzie dla Ciebie, a On okaże Ci swą łaskę. Przebaczy KAŻDY Twój grzech i nie będzie Ci robił wyrzutów. Przebaczy i przytuli Cię do serca, a Ty poczujesz Jego miłość. Ja jestem kochana. Ja to czuję, ja to wiem. Jestem taką szczęściarą. Ale nie może być inaczej jeśli się wierzy w Boga i Bogu.
W pierwszą niedzielę po Wielkanocy mamy Niedzielę Bożego Miłosierdzia. To czas ogromnych łask dla grzeszników. Nie skupiaj się na tym jak paskudnie nagrzeszyłeś. Po prostu się wyspowiadaj. Boże Miłosierdzie o wiele większe jest niż grzechy całej ludzkości. I to Boże Miłosierdzie jest właśnie dla CIEBIE. Poproś o nie i przyjmij je. Twoje życie może być wysokiej jakości wyłącznie z Bogiem, bo bez niego choćby wyglądało wszystko prześlicznie - będzie puste w środku i tylko pozornie idealne.
Otwórz serce na Boga! I żyj pełną parą! Nawet jeśli Twój świat leży teraz w gruzach lub wszystko wskazuje na to, że zaraz w nich legnie - nasz Bóg jest wielki! Do Niego należy zawsze ostatnie słowo. A On Cię kocha ponad własne życie.
Jezus żyje! Alleluja!