wtorek, 31 marca 2009

Drabinka budująca więzi małżeńskie

Z dzisiejszych nauk przedślubnych:

13. Akt małżeński
12. wstępna gra
11. pieszczoty intymne
10. całowanie twarzy, ramion
9. pierwsze pocałunki
8. dotyk twarzy
7. objęcie partnera
6. serdeczne powitania
5. kwiatek, drobny prezent
4. komplement
3. rozmowa
2. uśmiech
1. spojrzenie

Sporo jest gestów, czynów zanim dojdzie się do tego głównego - do współżycia seksualnego. Bez tych poprzednich nie można mówić o prawdziewj miłości. W końcu miłość to nie uczucie, a postawa. I wyraża się właśnie przez czyny. Pary, których związek opiera się tylko na seksie nie wracają do tych poprzednich punktów z drabinki, bo po co mają się poznawać, skoro "osiągnęli" już najwyższy cel?

Szczęśliwi jesteśmy dzięki naszym wyborom Dobra.

Kroczenie po powyższej drabince szczebel po szczebelku jest drogą do szczęśliwego małżeństwa. 

środa, 18 marca 2009

Prawdziwe narodziny

"Każde dziecko zaraz po poczęciu otrzymuje duszę. (...) Bóg stwarza ją już całkowicie ukształtowaną. Natychmiast po tym jak doszło do połączenia się plemnika z komórką jajową, tworzy się nieskończenie piękny, świetlisty promień. Światło owo wygląda jak słońce, które wychodzi ze świetlistego blasku Boga Ojca i Jego nieskończonej Miłości. W tym samym momencie ta stworzona przez Niego dusza jest już dojrzała i dorosła. Jest doskonała, jest obrazem Boga. To młode życie jest zatopione w Duchu Świętym, który pochodzi z Bożego Serca. Łono kobiety, które poczęło, pełne jest tego światła, blasku zjednoczenia Pana z tą nowo stworzoną duszą. "
Fragment z "Miłujcie się" nr 1-2009 str. 12

Zaraz po poczęciu otrzymałam duszę. Bóg stworzył ją już całkowicie ukszałtowaną. Natychmiat jak doszło do połączenia się plemnika Taty z komórką jajową Mamy, utworzył się nieskończenie piękny, świetlisty promień. Światło owo wyglądało jak słońce, które wychodzi ze świetlistego blasku Boga Ojca i Jego nieskończonej Miłości. W tym samym momencie ta stworzona przez Niego - moja - dusza była już dojrzała i dorosła. Była doskonałym obrazem Boga. Byłam zatopiona w Duchu Świętym, który pochodzi z Bożego Serca. Łono mojej Mamy było pełne tego światła, blasku zjednoczenia Pana ze mną.

wtorek, 10 marca 2009

Ekologia w małżeństwie

Taki był temat kolejnych nauk przedślubnych.
Ta ekologia to nic innego jak "anty-antykoncepcja" ;)  

Antykoncepcja = anty - przeciw; conceptio - przekazywanie życia = działanie, które zapobiega narodzeniu nowego życia. 

Przeciwieństwem antykoncepcji jest naturalne planowanie rodziny (NPR). Jest wiele sposobów, metod NPR. Opierają się na obserwacji śluzu, temperatury i innych czynników związanych z cyklem miesiączowym. 

Środki antykoncepcyjne dzielą się na trzy grupy: 

1. Zapobiegające połączeniu plemnika z komórką jajową.

2. Zapobiegające zagnieżdżeniu się zarodka w macicy. 

3. Wczesnoporonne - dotyczy środków działających na zagnieżdżonym w macicy zarodku.

Jak łatwo zauważyć punkt 2 i 3 to poprostu morderstwo. 

Tylko małżonkowie mają prawo tworzyć sytuację, w której Bóg daje nowe życie. Tylko Bóg jako dawca życia, może życie zabrać.

Kiedyś Twoi rodzice, w szczególny sposób, okazywali sobie miłość, której jesteś owocem. Miałeś kiedyś swój pierwszy dzień. Potem drugi dzień i trzeci... Żyjesz! I jesteś cudem! To, że komórka jajowa mamy i jeden z milionów plemników taty się połączyły, jednocześnie Bóg tchnął w Ciebie duszę, to jest niesamowite! Taki jest Twój początek. Pozwól swoim dzieciom doświadczyć cudu jakim jest nowe życie. Nie daj się omamić żadnej antykoncepcji. I pamiętaj: Da Bóg dzieci, da i na dzieci! 

poniedziałek, 2 marca 2009

bukiet wiosenny

czasem jestem jak ziemia przemęczona zimą
i tylko twe słowo kocham 
jak pierwszy promień słońca wiosną
delikatnym pocałunkiem sprawia
że nowe pędy zielonej pociechy rosną

z każdym twym uśmiechem 
rozkwita we mnie kwiat radości
kołysze mnie wiatr wiosenny
i wtulam się w zieleń
jak w koc miłości

środa, 25 lutego 2009

Przewodnik po kalendarzu ;)

Popielec - Wielki Post - Wielki Tydzień - Wielka Radocha!

* Przed nami 40 dni postu.

* Nie wolno pościć w niedziele, bo każda niedziela jest dniem świętowania zmartwychwstania! Grzeszy ten, kto pości tego dnia.

* Mamy 40 dni, żeby przyjrzeć się swojemu sercu. [Nie chodzi o to, żeby teraz czym szybciej zapisać się na wizytę do kardiologa.] Mamy przyjrzeć się naszym relacjom do Boga i do bliźnich. Mamy stanąć przed Bogiem autentyczni. Bez obłudy, bez zuchwałości... 40 dni na rachunek sumienia.

* Post - niech nikt nie wie, że i jak pościsz. Dla Boga pość, a nie by się pysznić.

* Jałmużna - nie chwal się, że coś komuś dajesz. Jeśli się chwalisz, to znaczy, że zbyt łatwo ci przyszło to co oddajesz. Nie uczy cię to rezygnowania z siebie na recz drugiego człowieka.

* Modlitwa - w cichej izdebce, po kryjomu. Jak romantyczni bohaterowie, których miłość jest zakazana.

* Modlitwa - z rodziną, przyjaciółmi, całym Kościołem. Bo nie ma Chrystusa bez Kościoła ani Kościoła bez Chrystusa.

* Łatwo powiedzieć. Przekonajmy się jak trudno zrobić!

* Kto się pyszni i na pokaz wielbi Boga - JUŻ OTRZYMAŁ swoją nagrodę. Kto jest pokorny - dopiero nagrodę otrzyma. Chrystus wskazuje nam jaka jest nagroda.

Bóg Go z martwych wskrzesił! :)

wtorek, 24 lutego 2009

Piąte spotkanie...

Temat dotyczył wyboru kandydata na współmałżonka. Kandydat, to ktoś kto ubiega się o jakieś stanowisko. Najprościej, wrócić pamięcioą do politycznych wyborów. Taki kandydat przedstawia siebie w jaknajlepszym świetle. Czasem, aby pozyskać zwolenników, oszukuje. Aby dobrze wybrać współmałżonka należy mnieć oczy szeroko otwarte, aby po ślubie na niektóre sprawy przymknąć oko. Czyli odwrotnie niż to zazwyczaj jest! Autentyczni jesteśmy tylko wtedy, gdy jesteśmy sami lub z osobami bliskimi, które dobrze znamy, jak rodzina, przyjaciele. Nie ma sensu organizować wyjazdu weekendowego tylko we dwoje, aby się lepiej poznać. Taki wyjazd, lub np. romantyczna kolacja we dwoje, są tylko okazją do grzechu i okazją do zareklamowania się. Jeśli rzeczywiscie chcesz poznać swoją sympatię to razem zorganizujcie wyjazd dla przyjaciół i znajomych. Wtedy dopiero obserwuj jak się wobec nich zachowuje. Jak traktuje osoby, których nie lubi (prawdopodobnie Ciebie przy małżeńskiej kłótni potraktuje tak samo lub podobnie). Oserwuj jak odnosi się do rodziców i rodzeństwa. Jak powiedziała nam pani,  z ośmioletnim stażem małżeńskim, na wykładzie, często  drobne wady, które bagatelizujemy w okresie chodzenia ze sobą i narzeczeństwa w małżeństwie stają się poważnymi problemami. Jeśli dobrze poznamy ukochaną osobę przed ślubem, to po ślubie łatwiej nam bedzie się dogadać. 

Aby dobrze wybrać współmałżonka trzeba jeszcze znać cele małżeństwa. Przede wszystkim małżeństwo to wybór życiowej drogi, na której końcu ma być świętość. Mąż żonę, a żona męża mają na wzajem prowadzić do coraz głębszej wiary. Gdy jedno upada, drugie je podnosi. Im bliżej jest się Boga tym bliżej jest się współmałżonka [jak widać na obrazku ;) ]. 

Było jeszcze kilka ciekawych motywów, ale nie będę Wam wszystkiego zdradzać :P 

wtorek, 10 lutego 2009

Dzięki Wam, zdałam :)

Dziękuję,
wszystkim, którzy wspierali moje zdawanie egzaminu :D
Udało się! Pomimo nocnych przebojów z grypą jelitową...

poniedziałek, 9 lutego 2009

Studenckie "pomoce" naukowe - part.2

Jeszcze perełki ze skryptu teologii moralnej :)
Nie będę przeklejać tych wszystkich zabawnych tez...
Aby odzwierciedlić zawartość skryptu wklejam wypowiedź Kachorki:

tych błędow jest tu tyle ze mi wyskoczył w wordzie komunikat "Funkcja ABC zostaje wyłączona z powodu zbyt dużej ilości wyrazów do poprawy"


Oto krótkie przykłady:
"Nie mozna byc prawdziwe uczniem chrystusa bez przyjecia podst daru jakim jets"
"Jednak to przymeirze ejst twrala wspolnota osobowa wiara nie ogranicza sie ytlko do tego aktu ale ma byc całozyciowa postawa a wiec ma to byc tożsame z wirnosći aprzymierzu."
"Bóg jako zbawiciel jest przedmiotem nadziei jako zbawiciel"
"Skrajnością jest skrajny sytuacjonizm eytczny."
Ponadto:
- pokuj
- natóra
- dopuki doputy...
- żadko
i inne...

:) Przebrnełąm przez to... jeszcze jedno czytanko mnie czeka i porobię notki, żeby jutro przed egzaminem tylko popowtarzać...

Mam dla Ciebie questa... W nagrodę będzie moje "dziękuję".
Porusz modlitwą, choćby króciutką, niebo, bym to jutro zdała...
Chcę takie pytania na które znam odpowiedź. I... wystarcy mi 3! :D

niedziela, 8 lutego 2009

O pewnym rolniku i złodzieju

Rzecz działa się między światowymi wojnami. Na ziemiach Polski panował głód. Jeden okradał drugiego z czego tylko mógł. Pewien rolnik wymyślił sposób jak przyłapać złodzieja na gorącym uczynku. Aby swoją pszenicę przed rabusiem obronić przymocował drut do wrót stodoły, pociągnął go aż do domu. Na jego końcu przywiązal ciężki kamień. Gdy złodziej wrota otworzył kamień spadł z hukiem, gospodarz, ze snu, zerwał się na nogi i do stodoły pobiegł...

- O święty Adamie, zadaj mi pszenicę na ramie!

- Ja nie Adam, ale ci zadam! - i *łup*

poniedziałek, 2 lutego 2009

Michał ma rację!

Przeczytaj:

http://www.isidorus.net/show/felietony,15,Pozwol_Bogu_by_pomogl_Ci_sie_zmienic 

Jeśli czujesz, że Bóg cię opuścił, czekaj cierpliwie na swój trzeci dzień, w którym Jezus powraca by podnieść Cię i dalej prowadzić.

Studenckie "pomoce" naukowe :)

Oto kilka ciekawostek, komentarzy i zabawnych tekstów żywcem przeklejonych lub przepisanych ze skryptów i notatek. Lubię się czepiać też dwuznacznych tekstów...

Nowy Testament:
"Nazwa chrześcijanin po raz pierwszy pojawiła się w Antiochii Syryjskiej na określenie pogan. Poganie nazywali wyznawców Jezusa chrześcianami"

"Św. Szczepan głosił ewangelizację wśród Żydów"

Stary Testament:
„Pouczenia dla Merikariego”; XXII .p.n.e. Autor to faraon przekazujący pouczenia dla swojego syna. Mówi o bogu – słońcu: „stworzył na obraz” (nawiązanie do chrześcijaństwa).

Powstanie księgi Koh:
Czas powstania: Odpada Salomon – IX wiek przed Chrystusem. Język ma naleciałości aramejskie – okres niewoli IV/V wiek. Pojawiają się też słowa perskie np. pardes = raj. Zatem musiała już być styczność z Persami – zatem czas po niewoli – V w. Ale nawiązuje w treści do prądów filozofii greckiej np. nihilizm. Na pewno musiała powstać przed prześladowaniami Epifanesa Antiocha IV, dlatego przyjmuje się, że powstała ok. 250 roku (nie szło tak od razu?), bo w 180 roku, gdy powstaje księga Mądrości, była już znana.

Teza 13. Tematyka antropologiczna w Mdr 1,1-6,21
Niestety ani rękopisy skrybów naszego towarzystwa naukowego :-) ani starsze pisma :-) nic nie mówią na ten temat dlatego odsyłam do tekstu :-) Mdr 1,1-6,21 najlepiej w wersji Pisma Świętego edycji św. Pawła (tam są ładne komentarze).

Autor dokonuje syntezy nauczania o mądrości, korzystał z innych ksiąg ST, aby pomóc innym przesłanie Boga.

...bardzo ważną rzeczą jest kult Boga, który jest spotkaniem z mądrością.

niedziela, 25 stycznia 2009

Litania do Anioła Stróża

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.

Chryste usłysz nas, Cryste wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu odkupicielu świata Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jesyny Boże,

Święta Maryjo, Królowo Aniołów, módl się za nami.

Święty Aniele, Książę Niebiańskiego Dworu,

Święty Aniele, duchowy Bracie mój,

Święty Aniele, od którego pochodzi natchnienie dobrego,

Święty Aniele, Stróżu mój,

Święty Aniele, Patronie mój,

Święty Aniele, Przewodniku mój,

Święty Aniele, Doradco mój,

Święty Aniele, Obrońco mój,

Święty Aniele, Wodzu mój,

Święty Aniele, Orędowniku mój,

Święty Aniele, Oświecicielu mój

Święty Aniele, Przyjacielu mój,

Święty Aniele, Pasterzu mój,

Święty Aniele, Nauczycielu mój,

Święty Aniele, Opiekunie mój,

Święty Aniele, Pomocniku mó,

Święty Aniele, Świadku mój,

Święty Aniele, Pocieszycielu mój,

Święty Aniele, Miłośniku mój,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Aniołom swoim Bóg rozkazał o Tobie aby Cię strzegli na wszystkich drogach Twoich. Panie wysłuchaj modlitwy nasze, a wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

Módlmy się: Boże, który z niewymownej dobrosi swojej świętych aniołów dla naszej obrony posłać raczysz, daj nam pokornie Cię prosimy, abyśmy opieką ich byli zawsze chronieni i wspólnym z nimi obcowaniem cieszyli się wiecznie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

środa, 21 stycznia 2009

O chytrym młodzieńcu i świadectwie wiary

Do pewnej dość bogatej posiadłości w Afryce przyszedł młodzieniec, aby pracować. Posiadłość należała do pewnej chrześcijanki znanej z hodowli przydatnych tam zwierząt. Młodzieniec pracował u niej przez trzy miesiące. Pani domu była bardzo zadowlona z pracy chłopca i gdy przyszedł on poprosić o list polecający do innego bogacza, zaoferowała wyższą pensję. Chłopiec jednak rzekł:
- Pani nie rozumie. Mi nie chodzi o pieniądze. Słyszałem o religii chrześcijańskiej i o Mahomecie. Nie znam ich, ale chciałbym je poznać i zdecydować, do której przynależeć. Pracowałem tu przez 3 miesiące obserwując życie religijne. Teraz chcę przez trzy miesiące obserwować muzułmanów. Potem podejmę decyzję.
Zaskoczona chrześcijanka spojrzała szeroko otartymi oczami:
- Mogłeś powiedzieć mi wcześniej. Bardziej bym się starała.

Opowiadanie z tym sensem usłyszałam na niedzielnej homilii. 
Może pokręciłam parę szczegółów (nie pamiętam ich dobrze, nie wspominając o źródle tego opowiadania) jednak to, co najważniejsze to ten dialog. Nasuwa się tu pytanie:
Gdyby ktoś mieszkał ze mną przez 3 miesiące i obserwował moje życie religijne - jakie świadectwo mojej wiary by otrzymał? Wielu ludzi odchodzi od Kościoła, bo obserwuje właśnie zachowanie chrześcijan. 
Mamy naśladować Jezusa, nie ciotkę, nie księdza... ale Jezusa. To jest trudne zadanie, ale kto nie podejmie tego wyzwania nie doświadczy nagrody: właśnie... jakiej, tego się dowiemy, gdy spróbujemy. Jednego jestem pewna. ... a Pan Bóg odda Tobie. 

sobota, 10 stycznia 2009

Power

Modlitwę w życiu chrześcijanina można porównać do tętna. Gdy tętno - modlitwa - zanika, człowiek przestaje żyć duchowo. Bez modlitwy jesteśmy martwi duchowo. (Piotr Heród)

Modlitwa wzajemna jest błogosławioną więzią, która nigdy nie słabnie. (kard. Stefan Wyszyński)

Bóg jest jak wiatr: nie widzisz Go, ale czujesz. (z filmu "Szkoła uczuć")

Załóż, że Bóg chce cię napełnić miodem [symbol łagodności Boga i Jego dobroci]. Jeśli jednak ty jesteś pełen octu, gdzie zmieścisz miód? (cytowane w Spe salvi)

czwartek, 8 stycznia 2009

Banany w cieście naleśnikowym

Składniki:
banany 6 szt.
mąka 1/2 szklanki
jajka 2 szt.
mleko 4 łyżki
cukier 4 łyżki
olej do smażenia 

Sposób przyrządzenia:
Jajka, mąkę, mleko i cukier dokładnie wymieszać. Banany przekroić na pół, a następnie wzdłuż. Panierować najpierw w cieście. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju na złoty kolor. Uwaga ciasto bardzo szybko się zarumienia. Trzeba uważać, by się nie przypaliło.

Smacznego!!

wtorek, 6 stycznia 2009

Trzecie spotkanie


Po dzisiejszym bliższym przygotowaniu do małżeństwa chcę tu pozostawić dwa wątki z wykładu pani  mgr O.K.
1. Częstą przyczyną homoseksualizmu jest zaborcza miłość matki. Gdy chłopiec boi się matki, jak ma się nie bać kobiet? Homoseksualizm można wyleczyć.
2. Kobieta - osoba i mężczyzna - osoba współżyjąc TYLKO stwarzają warunki do poczęcia się dziecka. To Bóg łączy plemnik z komórką jajową i stwarza przy tym duszę. Tylko Bóg ma prawo dawać i odbierać życie. Dlatego Kościół jest przeciwny invitro. Gdy w jakimś labolatorium ktoś na szkiełku wybiera sobie pleniki i łączy je z komórką jajową - powstaje człowiek, wtedy też Bóg tworzy duszę temu dziecku (które sklada się dopiero z jednej komóreczki). A przecież człowiek ma z natury ma powstać z miłości dwóch OSÓB - kobiety i mężczyzny. Co się dzieje z dziećmi z invitro? Zdecydowana większość takich zarodków jest zamrażana lub po prostu wyrzucana. [Gdy zamarza jakiś pijak na mrozie to go nie rozmrażają, tylko uważają za zmarłego i szykują pogrzeb. Dlaczego niby zamrożone płody miałyby szanse przeżyć po rozmrożeniu?] Kocica nie urodzi piesków. Kobieta w ciąży nie ma w sobie galarety, ma dziecko - OSOBĘ. Znaczy plemnik + komórka jajowa = ciało + dusza => osoba. Żadne zwierze nie jest osobą. 

czwartek, 1 stycznia 2009

Szczęśliwego Nowego Roku 2009!

Zdjęcie autorstwa Ardisa :)
Strasznie zimno było na dachu, ale warto było tam rozpocząć Nowy Rok :) 

wtorek, 23 grudnia 2008

Błogosławionych Świąt!

Błogosławionych Świąt, bo wesołe pewnie będą... Wśród Rodziny, Przyjaciół... 
Błogosławionych, bo nawet jeśli choroba będzie w domu to nie przyćmi i nie zniszczy światecznej aury...
Błogosławionych, aby były przepełnione najpierw Bogiem, potem światem. I to wystarczy. Liczy się On. 

niedziela, 21 grudnia 2008

IV niedziela adwentu... poezja

Spowiedź.

Już wiem co znaczy na nowo się narodzić.
Już te słowa rozumiem.
Spowiedź to ta chwila porodu
trudna kiedy trzeba się zmierzyć z samym sobą.
Po rozgrzeszeniu odchodzi się z pokutą - pewną misją do spełnienia.

I na nowo uczy się chodzić po tej Bożej drodze.
Raczkuje każdą myślą kierowaną w modlitwę.
Uczy mówić - mówić z Bogiem.
Uczy kochać... Jeszcze raz...
A za rodziców uznaje się Boga Ojca i Matkę Bożą.
To jest nowe narodzenie.

I nucąc starą piosenkę uśmiecham się gdzieś we mnie.
Cudownych Rodziców mam.
Przyjaciółmi moimi są.