niedziela, 22 lipca 2018

Pogotowie Duchowe


Pogotowie Duchowe - to inicjatywa ludzi niosących pomoc duchową. Jeśli potrzebujesz modlitwy lub masz jakiś problem, o którym chcesz porozmawiać z kapłanem, a nie wiesz, gdzie szukać właściwego - zajrzyj na tą stronę i znajdziesz ludzi pomagających.
Sama swoją prośbę modlitewną wysłałam formularzem na stronie. Już następnego dnia rano otrzymałam maila od o. Pawła, który zapewnił mnie o modlitwie, napisał ciut o sobie i naprowadził na "skarbnicę wiedzy" gdzie można wyczytać całe mnóstwo wartościowych informacji.

Oprócz księży służących pomocą - wiedzą, doświadczeniem i modlitwą - w wysyłanych intencjach modlą się także siostry zakonne.

Wszystkim kieruje Pan Bóg. Skąd wiem? Bo odezwał się do mnie akurat Kapłan Sercanin, a właśnie z Sercanami swego czasu współpracowałam w pewnej sprawie i sercański krzyżyk noszę z radością.

Wszystkie sprawy Pogotowia Duchowego niechaj dobry Bóg rozpatrzy według woli swojej.
Chwała Panu!

piątek, 20 lipca 2018

Wierszownik

***
Nadchodzi czas ostatniego spotkania.
Nie będzie to pożegnanie,
ale bardzo nadziejne "do zobaczenia".

***
A kiedy marzenia już spełnisz i zanim wymyślisz nowe,
co będziesz myśleć?
Będę myśleć modlitwę, jak dotychczas.
Tylko będzie jej więcej. Jeszcze więcej.

***
Ziarno zasiane.
Wyrośnie z tego jakiś plon, który trzeba będzie zebrać.
Po owocach poznamy dopiero
czy to wszystko czego pragnę jest takie dobre, jak pragnę.

***
Wyjdź.
Wyjdź już.
Jestem przemęczona moją wyobraźnią.

***
Dobrze, że jesteś.
Gdzieś tam, nie dla mnie i obcy.
Nie masz pojęcia jak mnie ubogacasz,
bo dostrzegłam więcej niż powinnam.
Zapragnęłam więcej niż mi przysługuje.
Zamodliłam się bardziej niż się spodziewałam.
Do mojego skarbca przybyły:
miesiące cierpliwości,
godziny zamodlenia,
tygodnie ciężkiej pracy bez ciężkości
kilka nieprzespanych nocy na przemyślenia
i szkatułka mądrości o przyjaźni i małżeńskiej miłości.






piątek, 13 lipca 2018

Dom

Dom to nie tylko mury pod dachem.
Dom to Osoby, które pod tym dachem muszą żyć ze sobą.
Nauczył mnie Dziadek pracowitości.
Nauczyła mnie Babcia ofiarności.
Nauczył mnie Tata grać w szachy.
Nauczyła mnie Mama jak z sercem podchodzić do ludzi.
Nauczył mnie Brat, że można postawić na swoim.
Tego Domu już nie ma chociaż dwie z tych osób uczą mnie nadal.
Teraz swój Dom urządzam.
Uczę (się od) Męża i Dzieci.

I Szczęśliwe Serce mam kiedy do naszego Domu
chcą przychodzić Dobrzy Ludzie.
Ubogacają nas swoją obecnością, rozmową, pracą...
Ten Dom jest wtedy moim Niebem.
Jestem.
Jestem o każdej porze i w każdej sprawie
- dla Dobrych Ludzi w darze.
Agata. To znaczy Czyniąca Dobro. 

sobota, 30 czerwca 2018

Pan Bóg Forte

Pan Bóg zajmuje w ochrzczonym sercu swoje miejsce - minimalną powierzchnię. Jeśli ktoś chce - pozwala Bogu na więcej. Bóg wie o czym myślisz i czego pragniesz. I tutaj UWAGA. 

Pan Bóg prośby SPEŁNIA. 
ALE po swojemu. 

Wyobraź sobie, że marzy się Tobie przepyszny tort urodzinowy. Idziesz do mistrza - cukiernika, zamawiasz i... wręczasz mu karteczkę z przepisem jak ma go wykonać... Chcesz przepyszny tort, czy chcesz swój tort?

Powiedz Bogu czego pragniesz i pozwól Jemu działać. On wie co, kiedy i jak, aby efekt końcowy był najwyższej jakości. 

Możesz po prostu za przykładem ojca Dolindo Ruotolo zamknąć oczy duszy i westchnąć z wiarą: Jezu, Ty się tym zajmij.
A możesz podjąć większy wysiłek i sięgnąć po różaniec.
Jak mówił św. Jan Paweł II: Różaniec to skarb, który trzeba odkryć.
Ja go odkrywam w Nowennie Pompejańskiej. W mojej szalonej intencji już po pierwszej części Nowenny - części prośby - Bóg obdarzył mnie nadzieją, że moją prośbę z czasem spełni. Cierpliwie oczekuję wiedząc, że wielkie rzeczy nie mogą przyjść zbyt łatwo i szybko.
Ufaj i wierz. 

sobota, 16 czerwca 2018

Nasz Bóg Miłość

Dałeś mi Boże Rodzinę:
- Męża, który mnie kocha. 
Nie uczuciem czy emocją, 
ale Postawą i Chęcią. 
- Syna. 
Pamiętam nasze pierwsze dni. 
Jego bezbronność i całkowitą zależność ode mnie. 
- Córkę. 
Przylepkę i Tulidełko, pięknie uśmiechniętą. 

Bycie żoną i mamą jest dla mnie okazją do poznawania Ciebie Boże. 
Twoja miłość jest  n i e s a m o w i t a. 
Bogata i prosta zarazem. 
Bezgraniczna. 
Bezwarunkowa. 
Hojna. 
Konsekwentna. 
Upragniona. 

Miłość męża do mnie uświadamia mi, 
że zapewniasz mi wszystko, co mi do życia i szczęścia potrzebne. 
Chronisz mnie przed niebezpieczeństwami. 
Miłość dzieci do mnie uświadamia mi, 
że kochasz mnie taką jaka jestem; 
nie za to, co robię, ale za to, kim jestem. 
Miłość moja do męża uświadamia mi, że 
zrobisz wszystko, co w Twojej mocy, dla mojego dobra.
Tylko swoją wolą, odrzuceniem Ciebie, mogę związać Twoje ręce. 
Miłość moja do dzieci uświadamia mi
jak czuła, troskliwa i potężna jest Maryja. 

Bądź uwielbiony Boże Pełnio Miłości Bezwarunkowej i Bezgranicznej. 
Bądź uwielbiony w moim sercu. 
W moim życiu. 
Wypełnij mnie swoją Miłością. 
Schowaj mnie Jezu w Sercu Swoim. 
A kiedy idę - trzymaj mnie swą Przebitą Ręką i nie pozwól z Drogi Twojej zejść. 
Wielu rzeczy pragnę. Marzę i o wiele zabiegam. 
Lecz najważniejsze w mym sercu pragnienie to pragnienie Nieba. 
I dziękuję Tobie Trójjedyny, za to Pragnienie. 
Niechaj go nigdy nie zatracę w życiu. 
Uwielbiony bądź Boże we mnie. 
W moim Mężu. 
W naszym Synu. 
W naszej Córce. 
W naszych Przyjaciołach. 
W każdym, kogo stawiasz na naszych drogach. 
Bo poprzez ludzi i wydarzenia okazujesz nam swoją Miłość. 

Dziękuję Tobie Boże. 
Za tą Miłość. 
Za moją Rodzinę. 
Za naszych Przyjaciół. 
Za wiarę i nadzieję. 
Za czwartkowe spotkanie.
Za ... 
 

piątek, 8 czerwca 2018

Oczekiwanie

Lubię siadać późnym wieczorem na balkonie.
Patrzeć w gwiazdy i rozmawiać z Bogiem.
Powierzam Jemu moje pragnienie szalone.
Tak wiele mogę zyskać.
Tak bardzo chcę się dzielić i czerpać z tej skarbnicy.
Zaufałam więc czekam z radością na odzew.
Bo do upragnionego przeze mnie tanga trzeba czworga.
Cztery nogi już są gotowe tańczyć.
Shall we dance, Mr ...?

czwartek, 7 czerwca 2018

Fit Curves o moich postępach



Niedawno pisałam o moim ulubionym fitness klubie. 
Pod tym linkiem możesz przeczytać o moich rezultatach na stronie Fit Curves. 

piątek, 25 maja 2018

Dzieci są cudowne

Darek wie, że jeśli kogoś uderzy to wyląduje w kącie bez ostrzeżenia i upomnienia. Już to tak wypracowaliśmy. Są sytuacje, kiedy jest najpierw ostrzeżenie, a potem kąt, ale w kwestii bicia - kara jest natychmiastowa. Tak ustaliliśmy kiedyś i tego się trzymamy. Wieczór. Pytam Darka co chce na kolację. Wybrzydza jak zawsze. Podałam mu do wyboru dwie opcje, marudzi i wybrzydza, że nie chce. Zaproponowałam pomidora... "NIE LUBIĘ POMIDORÓW!" I zaczął mnie okładać. Więc wzięłam syna do kąta. Tam węgorz mały nie chciał stać oczywiście. Ale w końcu poczuł, że nie odpuszczę. Karę odbył. Przeprosił porządnie.
- Darku, dobrze odbyłeś swoją karę i pięknie przeprosiłeś. Przyjmuję przeprosiny chociaż jeszcze czuję smutek i żal, że mnie tak biłeś.
Zdziwienie. Wzrok spuszczony.
- Ale kochasz, mnie jeszcze, prawda??
Zdziwienie! Tym razem moje!
- Darku, kocham cię i właśnie dlatego tak mi przykro. Bo jesteś dla mnie bardzo ważny, a źle się zachowałeś.
Uśmiech. Szczery, dziecięcy, radosny. Wygląda na to, że załapał.

środa, 23 maja 2018

Producenci endorfin

Dziś podsumowanie - co sprawia mi radochę?

Ludzie. Oczywiście dobrzy ludzie: rodzina, przyjaciele i znajomi z dobrym słowem.
(Bardzo mi miło słyszeć, że widać efekty mojego przyjemnego wysiłku.)
Ruch. A jest go ostatnio trochę więcej. FitCurves, kijki trekingowe, rower.
Nowenna pompejańska z szaloną intencją.
Wydarzenia. Jeszcze brzmią mi w uszach słowa ze spotkania autorskiego z ks. dr hab. Piotrem Kieniewiczem, na którym niedawno byłam. Przede mną Wieczór Chwały i podróż nową bryką do Chrześnicy. Coraz bliżej wakacje i okazje do spotkań z Bliskimi. I jak już remonty zakończymy to będę mogła zacząć układać puzzle.
Salon.
Czas tylko dla mnie.

środa, 16 maja 2018

Fit Curves - moja opinia


Dziś chcę Wam opisać co robię dla siebie.
Chodzę do Fit Curves w Tychach!
O lipca 2017 r. w miarę regularnie, trzy razy w tygodniu.
Wiadomo, że czasem coś wypadło: wyjazd, święta, choroba, remont... Jednak przy najbliższej okazji - trening! Dlaczego?
Bo mogę wyjść z domu, sama ze swoimi myślami, mogę się pozytywnie zmęczyć. Zamiast przesiedzieć wieczór przy ekranie - mogę zadbać o siebie.
I właśnie w Fit Curves lubię spędzać swój wolny czas.
Atmosfera jest zawsze pozytywna. We wrześniu dołączyłam do Programu Utraty Wagi. Zadziwiające jak niewiele potrzeba, żeby kilogramy spadały, a samopoczucie poprawiało się z dnia na dzień. Straciłam zdrowo  7,4 kg wtedy. Wystarczył odpowiedni dobór produktów, regularne posiłki, woda i trening, który w Fit trwa tylko pół godziny. Wiedza z Programu zostaje w głowie. Po ukończeniu go moja waga stanęła w miejscu. Chociaż wiedziałam, co robić by dalej tracić na wadze - nie było mi łatwo samej wytrwać. Gdy rozpoczął się kolejny PUW dołączyłam bez zastanowienia. I ze wsparciem Trenerek - waga dalej spada. Do mojej wymarzonej wagi jeszcze długa droga. Ale się nie poddaję. Fit Curves uczy jak trenować, jak się odżywiać, aby odchudzanie nie było męczarnią, katorgą i ogromnym wysiłkiem. Odwrotnie - to przyjemność! Przyjemność z treningu w świetnej atmosferze i przyjemność z pysznych posiłków, które tak naprawdę to sama sobie dobieram wg upodobań, smaku, zasobności lodówki... z uwzględnieniem porad z Programu.
Zapraszam do dołączenia do mojego fotoalbumu z posiłkami, które przygotowuję dla siebie. Przy każdym zdjęciu jest opis czego użyłam. A proporcje zostają moją tajemnicą. Kobietki z Programu Utraty Wagi będę wiedziały ile czego, a wszystkie pozostałe zapraszam do Fit Curves !

wtorek, 15 maja 2018

Skarby moje

Jestem jedną z najbogatszych osób na świecie,
bo mam małe grono WIELKICH Przyjaciół.
O dobrą i piękną przyjaźń będę zabiegać wytrwale, bo to skarb bezcenny. 


Dziękuję Tobie Boże za moich Przyjaciół.
Błogosław im i ich Bliskim. Daj im dzisiaj dobry dzień i okaż nam swoją miłość. Poszerz grono moich przyjaciół o Dobrych Ludzi, aby jeszcze bardziej ubogacić moje serce. Poślij mnie jako przyjaciółkę do tych, których ja będę mogła ubogacać. Amen.

niedziela, 13 maja 2018

Cytat o marzycielstwie


Marzysz? 
Spełniaj marzenia. 
Jeśli się nie uda - zostaną pięknym wspomnieniem. 
Jeśli się spełnią - będziesz świętować. 

czwartek, 10 maja 2018

Z katechezy w przedszkolu o Bożej miłości

Opowiadanie dla dzieci:

Zosia miała ciężki dzień w przedszkolu. Gdy mama przyszła ją odebrać od razu zauważyła smutek na twarzy Zosi.
- Zosiu, co się stało?
- Nic mamo.
- Zosiu, widzę, że jesteś smutna. Powiedz, dlaczego?
- Nic się nie stało, chodźmy już do domu.
Mama nie dopytywała dłużej. Pomyślała, że Zosia nie chce nic mówić w przedszkolu, aby nikt jej nie usłyszał. W domu mama przygotowała obiad i siedząc na przeciwko Zosi patrzyła na nią wyczekującym wzrokiem.
- Mamo, nie patrz tak na mnie.
- Zosiu, opowiedz mi, co się działo w przedszkolu. Nadal jesteś smutna i chcę tobie pomóc.
- Nie powiem, bo nie ma o czym mówić.
- Skarbie, ja też jestem teraz smutna, bo widzę, że moja ukochana córeczka jest smutna, a ja nie mogę nic na to poradzić, chociaż tak bardzo chcę.
- Mamo, nie bądź smutna. Mój smutek minie, tylko trzeba trochę poczekać. Mój Przyjaciel, który mnie kocha zabierze ten smutek. Nie martw się o mnie.
- Chwila, chwila. Jaki przyjaciel? O kim ty mówisz?
- No, przecież to Pan Bóg!
Gdy do mamy dotarły słowa Zosi, wstała od stołu, poszła do sypialni i siedząc na łóżku, ze łzami w oczach zaczęła się modlić.
- Boże, dziękuję Ci za moją Zosię, która przypomniała mi tą podstawową prawdę, że Ty nas kochasz rzeczywiście. Tyle razy człowiek słyszał "Bóg cię kocha", "Bóg kocha wszystkich ludzi"... Wiem to przecież, ale tego nie czułam. Moja córka to czuje. Ja też chcę! Ja nie chcę nigdy więcej zapomnieć o Twojej miłości. Otwórz moje oczy, abym widziała Twoją miłość.
Do sypialni nagle weszła Zosia.
- Mamo, pani katechetka powiedziała, że są trzy sposoby przez jakie Pan Bóg okazuje nam miłość. Pierwszy to świat. Jak się dobrze rozejrzysz, to zauważysz jaki jest wspaniały. Tylko ktoś kochający mógł coś tak pięknego zrobić. Drugi to ludzie, których mamy wokół siebie, których spotykamy. Taka a nie inna rodzina, tacy przyjaciele, tacy znajomi. A nawet te konkretne obce osoby są dla nas ważne. A trzeci to sytuacje, które się nam przytrafiają. Tyle dobra nas spotyka, a przez trudne wydarzenia Bóg chce nam pomóc przejść bezpiecznie.
Wczoraj była paskudna burza. Ale te chmury były piękne! Chociaż niebezpieczne. A Pan Bóg sprawił, ze nikomu nic się nie stało. Bo nas kocha.

***

Zanim dzieci poznały trzy sposoby przez jakie Bóg okazuje nam miłość, pytałam w jaki sposób rodzice okazują miłość dzieciom. W każdej grupie dzieci zaczynały wymieniać sposoby okazywania miłości od przytulania i całowania. Zaraz potem wymieniali samo wypowiadanie słów "kocham cię". Dodatkowo dzieci zwróciły uwagę, że rodzice im dają jedzenie, picie, zabawki, pomagają im się przebierać, zabierają je na różne wyjazdy.
Gdy ustaliliśmy jak rodzice okazują miłość dzieciom, zapytałam czy Pan Bóg przytula dzieci? Odpowiedziały bez zastanowienia: TAK! Czy Pan Bóg całuje dzieci? TAK! I tu mnie dzieciaki zaskoczyły. Więc pytam: jak On to robi? Przecież jest niewidzialnym duchem! Nie ma rąk do przytulania, ani ust do całowania... Ich odpowiedź? "To się czuje w sercu".
A mówił Jezus, że nasza wiara ma być jak wiara dziecka. To też jak tej mamie z opowiadania Zosia otworzyła oczy - tak ja odkryłam (i to w kilku grupach przedszkolaków), że Pan Bóg nie musi mieć rąk, aby nas przytulić, ani ust, aby nas pocałować. To się czuje w sercu.

***

Dziękuję Tobie Boże Ojcze za ten wspaniały świat. Przyglądam mu się czasem i widzę jego piękno. Niebo - piękne jest zawsze, czy bezchmurne, czy z białymi obłoczkami, czy z szarymi chmurzyskami - ma swój urok. W gwieździste niebo wpatrywałam się od dziecka. Rośliny - lubię patrzeć jak się rozwijają. Dziś ptak przynosił jedzenie pisklakom w budce dla ptaszków. Za pewien czas te ptaszki będą przynosić jedzenie swoim pisklakom... To jest piękne! Dziękuję!

Dziękuję Tobie Jezu za moich rodziców i rodzeństwo. Za całą rodzinę. Za przyjaciół. Nawet za tą wredną panią w piekarni. W końcu dla niej masz tyle samo miłości co dla mnie... Dziękuję Tobie Jezu za każdego dobrego człowieka, którego poznałam. Dziękuję, że mogłam ich poznać i że zechcieli obdarzyć mnie swoim czasem i dobrocią. Dziękuję!

Dziękuję Tobie Duchu Święty, za to, że mnie prowadzisz. Przeróżne sytuacje mi się przytrafiają i dobre i złe, i radosne i tragiczne, a Ty mi pomagasz przez to wszystko przejść godnie i wyprowadzasz mnie na prostą ilekroć zabłądzę. Dziękuję!

Boże daj poczuć Twoją miłość tym, którzy jej nie doświadczają. Tym zagubionym, skamieniałym sercom okaż swą delikatność i czułość. Ty w tych sercach masz minimalny skrawek miejsca jako ich Autor. Rozpal w nich swą miłość, aby mogli się rozradować w Tobie, aby mogli zapragnąć świętości.

środa, 9 maja 2018

Niespodzianka w rocznicę i prośba


Kwiaty od Syna.
A ja dziś świętuję 25 rocznicę przyjęcia I Komunii Świętej.

I... Ośmielam się prosić Ciebie Czytelniku o modlitwe za mnie, by mnie Duch Święty prowadził. Niechaj ugasi moje gorące pragnienie, które mnie wypala w środku. Niech mi je odbierze lub szybko zrealizuje. On wie co lepsze. Nie chce już pragnąć. Wolę zapomnieć niż pragnąć... chociaż tak szczerze to chcę już "mieć"...  On wie o co chodzi, a Ty modlitwą wesprzyj mnie, proszę.

poniedziałek, 7 maja 2018


***

tej wdzięczności
tego podziwu
ciągle nie ubywa

tego pragnienia
tej tęsknoty
tej nadziei
coraz więcej

tej modlitwy
nie zabraknie do mej śmierci
i jeszcze dłużej

gdy patrzę na Twe działa
pragnę z Tobą przebywać


Boże! Ach, jakże mocno pragnę!

***

Dziękuję
mogę powtarzać to kilka razy dziennie
bo jest to, to, co czuję
I chociaż już dziękowałam na różne sposoby
to te słowo wyrywa się samo
na samą myśl
na sam widok
na samo wspomnienie
Aż do znudzenia

***

Nie umiem milczeć, kiedy tak pragnę
Drugiego Skrzydła do Pięknej Przyjaźni
Wyprostuj i przyjaźnią połącz drogi nasze Panie.


Remontu ciąg dalszy



niedziela, 6 maja 2018

Szczęściara

Tak, to ja - Szczęściara
jestem Minako Aino
jestem Dobrym Duszkiem
jestem Świ@tełkiem
jestem Agadea Vang
jestem przyjaciółką
jestem żoną
jestem mamą
jestem siostrą
jestem córką
jestem obcą
jestem kłębkiem nerwów
jestem oazą spokoju
jestem świetnym słuchaczem
jestem serdecznym doradcą
jestem księżniczką
jestem marzycielką
jestem
dla niektórych całym światem
dla niektórych kimś ważnym
jestem
taka już jestem

Minako - fanka gwiazd, zbieracz autografów
Dobry Duszek - Cantrell, osz Ty...
Światełko - pisarz listów do Przyjaciela
Agadea - wytwór świata wyobraźni do RPG

Obca ... Czasem sama dla siebie jestem obca.
Odkrywam siebie, poznaję siebie
i dziwię się sama sobie...

Ale gdyby mnie chcieć opisać jednym słowem
to nie mam wątpliwości:
Szczęściara!







piątek, 4 maja 2018

Ileż wspomnień przez Ten zapach

Ogrodowe róże, białe i te lekko zaróżowione. 
Wielkie pełne pąki 
Z opadającymi płatkami i pszczołami wokół. 
I otwarte wrota garażu - pracowni stolarskiej. 
Zapach obrabianego drewna. 
I znów mam przed oczami wózeczki drewniane
i białą ławkę i stolik
i pamiętam wzory na płotach
i mieszankę tych zapachów...
Jestem teraz młodsza o lat 
dwadzieścia pięć
dziecięcym zachwytem serce mam ujęte
Słoneczna jest pogoda
ciepły wieje wiatr
I tańczę pod migotliwym cieniem młodych lisci
U sąsiadów za płotem
Stąd kocham Ten zapach nowych mebli
i wiosennych kwiatów

A pochodzę z miasta niedużego.
Z domowej dzielnicy Jedłownik
Gdzie babcia i dziadek swoje pole mieli
Swoje barany i kury chodowali
I ciepłą wodę do kąpieli robił dziadek
A babcia gotowała pyszne obiady
Biegało się boso po trawie
Wspinało na drzewa wysoko
W szachy się grało z tatą
I mamie się odarte kolana i łokcie pokazywało

Z przyjaciółmi z podwórka
Graliśmy w podchody "jeden"
i w podchody "dwa"
Wchodziliśmy po wielkich kołach na "kamaza"
Dzika czereśnia obok rosła
Z gigantycznych katalogów niemieckich wycinałyśmy najpiękniejsze obrazki i wklejałyśmy do zeszytu.
Wchodziliśmy w najwyzsze pokrzywy,
Chodziliśmy wokół stawów
Łapaliśmy żaby
Lepilismy garnki z gliny
Ogniska
Rowery
Bazy i szałasy

Ileż wspomnień przez Ten zapach
Opowiedz mi, p r o s z ę coś o sobie...